@sito83, głównym składnikiem energetycznym organizmu są węglowodany, z nich produkowany jest glikogen(zarówno wątrobowy, jak i mięśniowy), dlatego przeciętny zjadacz chleba powinien pochłaniać około 400-500g tego składnika odżywczego, białko natomiast jest głównym składnikiem budulcowym organizmu, ale jego zapotrzebowanie jest o wiele niższe (rzędu 0,8-1g/kg należytej masy ciała), większa ilość obciąża nerki i jest magazynowana w postaci tłuszczu zapasowego (pomijamy kulturystów i sterydziarzy, oni potrzebują nawet do 4g/kg). Białko jest ważne dla sportowców, ale nie przesadzajmy z jego ilością. Dla wytrzymałościowca około 1,2g/kg.
Co do różnicy wykorzystywania zapasów energetycznych w sportach, sprawa wygląda tak, że piłkarze biegają 90min na murawie, muszą być szybcy i wytrzymali kondycyjnie na krótkich dystansach, do tego wystarczą im same zapasy glikogenu jaki mają w zapasie, maratończycy natomiast swój wysiłek opierają również na glikogenie, ale ich trening, czy zawody są o wiele dłuższe i przecież dojadają jakieś słodkie batoniki, czy piją carbo po drodze, w celu odbudowania tego glikogenu, resztę diety mają taką samą (choć i tak zależne jest to od "wiedzy" trenerów, która lubi być różna

)
Aminokwasy, czyli wartościowość białek roślinnych, nie jest to pełnowartościowe białko jeśli weźmiemy pod uwagę tylko jeden produkt, ale kiedy np. do płatków owsianych dołożymy jogurt, albo jakieś pestki dyni, czy słonecznika - wtedy staje się bogatym we wszystkie aminokwasy, pełnowartościowym białkiem. Zauważ, że ja nigdzie nie piszę o całkowitym wykluczeniu białek zwierzęcych, nie namawiam do wegetarianizmu i doskonale wiem, że po ciężkim wysiłku trzeba najpierw uzupełnić glikogen węglami, a najpóźniej w ciągu 2h zjeść pełnowartościowy posiłek (np. z mięsem kuraka, czy lepiej indyka). Minus jest taki, że zjadając kuraka, zjadasz też tłuszcze zwierzęce, które są bogate w cholesterol, a to już nie takie zdrowe, zależy również w jaki sposób kurak jest przygotowany i jakich przypraw używasz (jak masz patelnię teflonową i smażysz bez tłuszczu -ok, gotowany -ok, uparowany -ok). Jestem akurat wyznawcą zasady, że nasz organizm potrzebuje wszystkich składników, dlatego raz dziennie kurak będzie spoko. Drugą kwestią, którą poruszyłeś jest picie izolatów - całkowicie nie rozumiem sensu picia tego typu rzeczy i płacenia za to takich pieniędzy, a tym bardziej wybieranie serwatkowych izolatów jest dla mnie jeszcze mniej zrozumiałe. Soja zawiera w sobie wszystkie potrzebne aminokwasy, a do tego ma bardzo dużo białka (izolat sojowy około 95% białka). Docinkę o pszenicy puszczę bokiem, sam wiesz, że napisałeś to złośliwie
Na koniec sportowcy wegetarianie (a nawet weganie):
Brendan Brazier
Natascha Badmann
Dom Repta
Scott Jurek
Carl Lewis
@depesz - nie ma żadnego, ale wydało mi się to spoko odskocznią od wszystkich prac na moim wydziale, a i dostęp do potencjalnych ankietowanych nie jest zbyt trudny
@DNL - mamy dość sztywnie ułożone ankiety i pytania do nich, które dostajemy z góry od promotorów. Osobiście uważam, że oni to co zbierzemy wykorzystują do swoich badań


