Drogie panie był rok 2001/2002 świat zobaczył wydarzenie tego roku dla miłośników II WŚ IL2 ...... Gra podbiła serca i umysły wszystkich zwolenników joysticków (logitech ssie

) oczywiście gra ewoluowała z każdym patchem (niekoniecznie w dobrym kierunku) i rozrastała sie o mody.... jednym z nich którym sam polubiłem był symulator hmm wojny. Co to znaczy? Każdy żołnierz miał swoje życie i swój dywizjon każda udana misja dywizjon oznaczała posunięcie mapy do przodu i analogicznie przegrana. Bardzo to wciągało bo oczywiście w wygranej przeszkadzał ŻYWY przeciwnik który na Mustangu albo na Me109 jak tylko mógł tak nam przeszkadzał

Sam należałem przez chwile do dywizjonu CMHQ (RIP) i gra była... zaje..fajna . Wyobraźcie sobie misje - Macie ochronić stukasy lecące znisczyć most ( w stakasach siedzą kumple z teamspeaka) Misja nad terytorium wroga ! Zestrzelenie grozi przejecie do niewoli i... koniec kariery

Nagle WALKA spada na was horda przeciwników. Walka zawzięta, dostajecie jednak postrzal i widzicie, że wasz samolot kopci na czarno... to zły znak

Uciekacie wrogowi zostawiając kolegów... byle tylko dotrzeć nad granice. Tuż przy niej silnik definitywnie się zaciera i lotem szybowcowym lądujecie na drodze. UDAŁO SIE! Droga był już na terenach Rzeszy! Jesteście uratowani wraz z maszyną. Pole walki idzie do przodu. I tak każda misja.
I teraz pytanie mojego wywodu po paru drinkach

1. Czy podobnie ma wyglądać WoA?
2. Czy ktoś z was gra jeszcze w IL2 ?
3. Czy istnieją jeszcze takie serwery w Czechach ?
I na koniec filmik mojego dywizjonu
http://youtu.be/vVcH47utRocEdit dziś wersja naj naj naj na steam jest po ok 15 zl

IL2 - 1946


