Bastion

Bastion

Patrząc na to, ile nagród zdobył Bastion, spodziewałem się po nim wiele. Zwłaszcza, że na oldskulowej mechanice hack'n'slash zjadłem swego czasu zęby i nie mogłem się doczekać samodzielnego przetestowania gry studia Supergiant Games. I nie zawiodłem się, bo Bastion to jeden z najprzyjemniejszych sieczek, jakie ostatnio widziałem.
 
Bastion screenshot 1
Przygoda zaczyna się dość standardowo. Dzieciak, w którego się wcielamy, budzi się z letargu gdzieś na zapomnianej wysepce. Szybko jednak okazuje się, że kawałek lądu dosłownie dryfuje w powietrzu, oderwany od rozpadającego się na kawałki świata. Słowem – zagłada czai się tuż za rogiem, a my nie wiemy, skąd napłynęło zagrożenie. Dlatego naszym pierwszym celem podróży jest tytułowy Bastion – tajemnicze miasteczko, które będzie służyło jako baza wypadowa w trakcie całej przygody.
 
Warto dodać, że choć Bastion to tytuł przeznaczony wyłącznie dla samotnego gracza, nigdy nie jesteśmy sami. Od samego bowiem początku towarzyszy nam Narrator, który jest zarazem jednym z bohaterów. To z jego ust płynie cała opowieść, którą de facto odgrywamy. Co ciekawe, głos Narratora nie pojawia się wyłącznie w cut-scenkach, ale na żywo komentuje nasze poczynania. Nierzadko w złośliwy sposób, o czym przekonałem się spadając w otchłań zniszczonego świata.
Bastion screenshot 2
Ten zaś, mimo że trzyma się dosłownie na włosku, w mig oczarowuje swoim pięknem. Ręcznie rysowane widoczki urzekają swoim designem – odwiedzimy dżungle zarośnięte krzakami wyższymi od bohatera, dzielnice upadłych miast, a nawet deliryczne sny zjaranego Dzieciaka! Każdą z tych krain łączy jeden element – są porozrywane na strzępy i jeden zły krok sprawia, że nasz bohater zalicza mało przyjemną podróż w dół. A to zdarza się dość często, bo lokacje mają poukrywane ciekawostki i warto myszkować w ich poszukiwaniu.
 
Oczywiście jak na hack'n'slasha przystało, zwiedzanie świata znacząco utrudnia zamieszkująca go fauna i flora. Na swojej drodze bardzo rzadko spotkamy kogoś, kto nie chce nas zabić – począwszy od roślinek strzelających kolcami, przez podziemne robaki z ostrymi rogami, a na przedstawicielach wrogiej rasy kończąc. Każdy z nich ma swój unikalny styl walki, a że atakują zazwyczaj w większych grupach, czasem trzeba się mocno napocić, by ujść z życiem.
Bastion screenshot 3
Na szczęście Dzieciak nie jest bezbronny – autorzy oddali w nasze ręce aż 11 sztuk broni (białej i dystansowej) różniących się szybkością ataku, zasięgiem czy zadawanymi obrażeniami. Do tego dochodzi jeden atak specjalny – dobierany do każdej broni - do wykonania którego potrzebujemy specyficznych flaszek poukrywanych na mapach. Przy sobie jednak możemy nosić tylko dwie sztuki broni (plus rzeczony atak specjalny), więc trzeba dobrze zbalansować swój arsenał. Zmian bowiem możemy dokonywać niemal wyłącznie w Bastionie, który jednocześnie jest naszym centrum dowodzenia. W nim to możemy wzmacniać bohatera kolejnymi tonikami po zdobyciu poziomu, zmieniać broń, bawić się w kowalstwo, robić zakupy czy zmieniać wiarę w bogów. Ci ostatni są o tyle wredni, że zamiast ułatwiać grę, znacząco ją utrudniają. W zamian za to dostajemy więcej punktów doświadczenia i kryształów, które są lokalną walutą.
 
Niesamowitym elementem Bastionu, o którym nie można nie wspomnieć, jest oprawa. Zarówno grafika jak i muzyka trzymają najwyższy poziom, za co należą się autorom ogromne brawa. Ręcznie rysowane scenerie są piękne na swój bajkowy sposób, a przemoc ma swój dziecięcy urok. W muzyce zaś dominują żywe melodie odgrywane na prostych instrumentach, przez co momentalnie wpadają w ucho i nie nudzą się nawet przez długie godziny zabawy. Sam soundtrack można dokupić za niecałe 10 euro.
Bastion screenshot 4
Podsumowując, nie oparłem się niesamowitemu urokowi Bastionu. Urzekła mnie nie tylko oprawa, ale i fabuła, która z prostej opowiastki o zagładzie przeistacza się w głębszą opowieść o walce o przeżycie. Największy minusem Bastionu jest brak trybu multiplayer – zamiast niego dostaliśmy 3 inne tryby (wersja bez śmierci, ponowne przejście gry z zachowanym rozwojem, uzyskiwanie najlepszego wyniku na danym poziomie), które jednak nie zastąpią przygody z żywym człowiekiem.
Bastion screenshot 5 Bastion screenshot 6 Bastion screenshot 7 Bastion screenshot 8
Ocena – 8/10
Premiera – 16 sierpnia 2011 r. (PC)
Platforma – PC (testowana), X360
Deweloper – Supergiant Games
Gatunek – hack'n'slash
Czas gry – ok. 6h (główny wątek)
Średnia ocen w sieci - 87%