Tagi:

AutorWątek: WOODSTOCK 2011  (Przeczytany 5139 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline irq

  • capi stęchlizną
  • *******
  • Wiadomości: 1277
  • Brud/Czysty: +76/-219
    • last.fm
Odp: WOODSTOCK 2011
« Odpowiedź #30 dnia: 07 Sierpień , 2011, 12:36:48 pm »
Wróciłem. Cały niepoobijany, opalony i zadowolony :D Heaven Shall Burn i Prodigy dało pomianę :)


Pozdro dla Frosta, Nihilistki, Mojita oraz LuKe'a który jedną noc przekimał koło mojego namiotu, chcieli z niego zrobić jezusa i przywiązać do krzyża ale na to nie pozwoliłem :D
« Ostatnia zmiana: 07 Sierpień , 2011, 14:59:03 pm wysłana przez irq »

Offline Antti

  • śmierdzący zgnilizną brudas
  • *********
  • Wiadomości: 2093
  • Brud/Czysty: +48/-112
Odp: WOODSTOCK 2011
« Odpowiedź #31 dnia: 07 Sierpień , 2011, 12:54:42 pm »
damn, oczywiście zapomniałem o całym temacie... tak to byśmy piwko walnęli. no nic, poczekamy na zlot inea :>

Offline Bishop

  • klei sie od brudu
  • *****
  • Wiadomości: 343
  • Wypił browarów: 1
  • Brud/Czysty: +63/-5
    • Portfolio
Odp: WOODSTOCK 2011
« Odpowiedź #32 dnia: 07 Sierpień , 2011, 16:52:13 pm »
Miałem być na jeden dzień zostałem do końca. Jazda przez Frankfurt sprawiła że nie staliśmy w żadnych korkach. Polecam next time jak ktoś jedzie od strony Zielonej Góry żeby uderzał w Słubicach właśnie na Frankfurt i Kostrzyn. Sam Woodstock? Mega dużo ludzi. Ponad 650 tysięcy robiło wrażenie.  Także jak się przechodziło przez strefę Toi toi to już był prawdziwy hardcore:D:D:D. Muzycznie? Heaven jak zwykle szybko, mocno bez kompromisów. H-Blockx porażka.. Oprócz w sumie jednego kawałka to nic fajnego nie było. Drugi dzień. Riverside. Pierwszy raz słyszałem. Całkiem fajna nuta. Projekt republika. Nie rozumiem pomysłu samego projektu ale wykonanie ok. Dąbrowska, Lipa, Nosowska najlepsi. Dog Eat Dog. Punkowa nuta... potężny energetyczny pocisk. Spoko band na takie festiwale;]
Sobota: Pogoda świetna/.  Buldog. Mega zaskoczenie. Słyszałem ich parę kawałków. Bez sensacji ale na żywo, świetne profesjonalnie zagrany koncert. Dobra zabawa. Jak dla mnie, najlepszy koncert tego festiwalu. Gentelman. Pomimo że nie cierpię regałów:D to w sumie całkiem udany występ. Jah i miłość hłe hłe hłe. No i gość główny: Prodigy. Dłuuugie czekanie, jakieś problemy z jakimiś barierkami. Ogólnie jakieś nerwy, przepychanki (Niby zespół nie chciał żeby ich nagrywać.. takie plotki). I zagrali...jakoś nie przekonywująco, bez szału. Może nagłośnienie trochę zawiodło? W sumie nagłośnienie to był problem całego festiwalu. Prodigy które miało mnie powalić....uśpiło;] ale może też zmęczenie w końcu złapało;] Sam woodstock dał radę. Dzięki rodzinie za przechowanie mnie przez parę dni i znajomym za towarzystwo.

"I might be synthetic , but I'm not stupid.."
https://www.artstation.com/artist/bishop
St220..brum...brumm...

Offline LuKe

  • capi pod pachami
  • ****
  • Wiadomości: 174
  • Brud/Czysty: +13/-4
Odp: WOODSTOCK 2011
« Odpowiedź #33 dnia: 07 Sierpień , 2011, 20:34:12 pm »
chcieli z niego zrobić jezusa i przywiązać do krzyża ale na to nie pozwoliłem
Całe szczęście:) za to ktoś mi popalił fajką marynarkę (jakieś 12 dziur), na szczęście wziąłem starą.
Ja już około 13 zjechałem do chaty, i spałem cały dzień.
Impreza była gruba, prodigy wymiótł nieźle, choć imo mogłoby być głośniej trochę.
Pozdro dla tych z którymi się spotkałem, szkoda, że nie porządziliśmy więcej, ale będzie okazja za miesiąc.



Offline Dzichader

  • śmierdzący zgnilizną brudas
  • *********
  • Wiadomości: 1580
  • Brud/Czysty: +189/-61
  • Redaktor PG
    • Portal Graczy
  • Moderowany
Odp: WOODSTOCK 2011
« Odpowiedź #34 dnia: 07 Sierpień , 2011, 22:04:50 pm »
Najlepszy był moim Buldog (ale za nimi wszędzie jeżdżę).
Z ciekawszych rzeczy to na pewno można zaliczyć wywołaną przez nas bitwę na butelki (tak to byli my :028:). Swoją drogą powrzucam filmiki później.
Znajomy się oświadczył swojej dziewczynie oraz znaleźliśmy 100zł w błocie.
Jedyna wada? To, że przez pierwsze 300km musiałem stać w pociągu. Kolejne 170km już siedziałem na ziemi.
Ps. Irq twoja klata rządzi :D
Same polaczki cebulaczki tukyj widza.

Offline Nihilistka

  • czysty jak zad źrebaka
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Brud/Czysty: +10/-0
Odp: WOODSTOCK 2011
« Odpowiedź #35 dnia: 08 Sierpień , 2011, 00:59:27 am »
Również pozdrawiam, szczególnie tych, którzy wykazali chęć integracji. Na fotach frostu z żoną, mojit i minio.


Offline mojito

  • śmierdzą mu nogi
  • ***
  • Wiadomości: 120
  • Brud/Czysty: +4/-0
  • [*]
Odp: WOODSTOCK 2011
« Odpowiedź #36 dnia: 08 Sierpień , 2011, 01:24:39 am »
hehe wyszedłem jakbym na solarium łaził

Offline Frost

  • śmierdzący zgnilizną brudas
  • *********
  • Wiadomości: 1853
  • Brud/Czysty: +303/-101
  • Black Crow On A Tombstone
    • G4G.PL
Odp: WOODSTOCK 2011
« Odpowiedź #37 dnia: 08 Sierpień , 2011, 12:14:15 pm »
hehe wyszedłem jakbym na solarium łaził
to co ma Minio powiedzieć? :D Ten to się zjarał :P


Offline mojito

  • śmierdzą mu nogi
  • ***
  • Wiadomości: 120
  • Brud/Czysty: +4/-0
  • [*]
Odp: WOODSTOCK 2011
« Odpowiedź #38 dnia: 08 Sierpień , 2011, 13:07:52 pm »
Minio się poprostu nie umył ;D
Jak wiadomo większość opalenizny z woodstocku schodzi z pierwszym myciem :P