Trailerowe Złote Sewydże 2015

Trailerowe Złote Sewydże 2015

Tym razem wykazałem się odrobiną samozaparcia i postanowiłem rzeczywiście dostarczyć wam Trailerowe Złote Sewydże w Prima aprilis. Tak, wiem, niesamowite, ale hej – ile dotychczas zdążyliście zobaczyć rankingów najlepszych zwiastunów z gier? No właśnie!

 

Co roku piszę, że poziom trailerów jest słabszy, niż przy poprzednim rozdaniu, więc niektórzy pewnie biorą to już za typowe polskie narzekanie. Tym razem wystarczy jednak rzut oka na listę wyróżnionych, by wyraźnie dostrzec braki. No chyba, że to ja już ztertyczałem, zgnuśniałem, uniewrażliwiłem się: wszak nie ma ani nowego „Asasyna”, ani Metal Geara V, ani remake’u Final Fantasy VII, nad którym gremialnie spuszczają się rzesze Amerykanów.

Cóż, gdyby nie było czego pokazywać, ta "gala" po prostu by się nie odbyła. Ponadto, są też niewątpliwe zalety chudej listy nominowanych, jak brak konieczności dłuższego dumania nad zwycięzcami. No i wy nie musicie spędzić na oglądaniu/czytaniu tyle czasu co ostatnio.

Na początek jakiś apetizer, teaser Star Wars: Battlefront. W zasadzie nigdy nie rozdawałem nagrody tego typu, ale czemu nie, zrobie wyjątek, a i być może zapoczątkuję tradycję – dla spadającego Krążownika Imperium zawsze warto.

 

W kategorii najlepszej reklamy wygrał spot Rise of The Tomb Raider, łatwo pokonując wszystkich rywali, ponieważ tylko jego zapisałem na dysk. Mimo to uważam, że można to było lepiej zgrać obraz do muzyki, ale i tak jest bardzo dobrze. Na wyróżnienie na pewno zasługuje podkład muzyczny, który wprawdzie jakoś wybitnie mi nie podszedł, ale klasy odmówić mu nie można. 

 

Mówcie co chcecie o Call of Duty, ale seria ta co roku przyciąga najlepsze talenty wielu branż, w tym filmowej. Rok temu była druga lokata, w dodatku tylko dlatego, że EA dostarczyło fenomenalną reklamówkę FIFY. Tym razem role się odwróciły i to DLC do Call of Duty: Advanced Warfare zagarnia najlepszy zwiastun aktorski dla siebie (ale ten trailer „szestnastki” też zobaczcie). Jak zwykle luz, kreatywność, polot. Kłaniam się nisko!

 

Kusiło mnie, żeby już w tym miejscu zapodać totalnie czadowy, najlepszy zwiastun zeszłęgo roku. Tak się jednak nie robi – wtedy moglibyście odpuścić dalszą lekturę/oglądanie – a byłaby szkoda! Przed wami zatem lista pięciu najlepszych zajawek rozgrywki.

5. Na piątek lokacie sklasyfikowałem materiał do gry gorąco wyczekiwanej przez wszystkich hardkorowych fanów staroszkolnych strzelanin – Unreal Tournament 4 (dobrze przeczytaliście, odmawiam nazywania tej produkcji po prostu „Unreal Tournament”). Możecie zarzucić mi przesłaniającą osąd nostalgię, ale te intro z pierwszej odsłony serii wciąż robi mega klimat, a przejście do „czwórki” wywołuje spore emocje kapitalną grafiką i uaktualnioną muzyką (choć nieco oszukaną, bo stworzoną przy okazji czego innego). Zgranie może nie jest wybitne, ale te fragi!

4. Oczko wyżej wylądował Driveclub, z trailerem dodatku Lamborghini Icons. Zaczyna się bardzo niepozornie, ale potem wchodzi drum & bass i dosłowny strzał z grubej rury. Świetna dynamika, piękne ujęcia i 35. sekunda, która zgarnia dodatkowo nagrodę za najlepsze zgranie. Mrrrr.

3. Miejsce trzecie to „Savage Road” z Mad Maksa, czyli bardzo wysokiej jakości design dźwieku połączony z kreatywnym montażem i ciasnym zgraniem do muzyki. Naprawdę trudno o lepszy trailer, zwłaszcza, kiedy gra nie porywa. Jedyne co bym zmienił, to narratora, osobę Maksa. Doceniam, że ma australijski akcent, ale barwa głosu i sposób „dostarczania” linii dialogowych mogłyby być lepsze (podobnie zresztą jak same teksty).

2. Tuż za podium uplasował się premierowy zwiastun Mortal Kombat X. Połącznie kultowego Chop Suey z komiksową ultrabrutalnością najnowszej części Smoczej Sagi to genialny w swoim szaleństwie pomysł. Co ważne, potencjał kreatywny nie wyczerpał się przy doborze utworu i jestesmy świadkami cudownie satysfakcjonującego zgrania z obrazem. Szkoda, że w drugiej połowie montaż nieco siadł, ale dzięki temu totalnie niespodziewanie weszła akcja z 1:56, po której zacząłem niekontrolowanie śmiać się i klaskać – moment ten mocno otarł się o nagrodę za najlepsze zgranie. Pycha!

1. Zwycięzca w kategorii najlepszego trailera rozgrywki wydał mi się zupełnie oczywisty od samego początku selekcji. Wewnętrzna ekipa DICE, która produkuje zwiastuny do każdej gry szwedzkiego studia, stale udowadnia, że jest najlepsza w biznesie. Nie inaczej jest tym razem, a nostalgia wywołana tematyczną melodią Chin z Battlefielda 2 miała tylko niewielki wpływ na ocenę – uważam, że trailer Legacy Operations do Battlefielda 4 jest po prostu fenomenalny. Dźwięk, montaż, kamera, akcja, muzyka, emocje – dosłownie wszystko jest tu na najwyższym poziomie. Nie potrafię się do czegokolwiek przyczepić! I ten finisz z odwracającym się zwiadowcą, ach!

 

Animowane zwiastuny to zawsze dla mnie najbardziej prestiżowa kategoria. Choć materiały te mogą tworzyć fałszywy obraz gier, którymi są inspirowane, to jednak potrafią być niezrównanie w tworzeniu ekscytacji przed premierą danego tytułu. Tegoroczny zwycięzca niemal sparaliżował mnie ciarami na całym ciele, ale zanim do niego przejdę, pozwólcie, że zapoznam was z czteroma innymi, kapitalnymi dziełami.

5. Choć nigdy nie byłem wielkim fanem animacji Blizzarda, to zawsze doceniam ich wysoką jakość. Tym razem jednak ukazanie ostatniego bastionu Protossów w walce z Zergami wywarło na mnie wielkie wrażenie. Fenomenalne zwolnienia, dobra dramaturgia i po prostu czyste kozactwo. Szkoda jedynie, że muzyki nie dobrano ciekawszej. Animowany zwiastun/intro StarCraft 2: Legacy of The Void zgarnia piąte miejsce.

4. Lokata czwarta to trailer Just Cause 3 o wiele mówiącym tytule „Kasabian”. Połączenie kawałka Fire popularnej angielskiej kapeli z wytężoną pracą animatorów z Visual Works, okazało się znakomitym pomysłem. Nawet dosłownie wybuchowe przejście do scenek generowanych na silniku gry, okazało się zupełnie naturalne i płynne, za co szacunek dla developerów z Avalanche.

3. Z okazji premiery każdego Halo Microsoft typowo serwuje nam aktorskie superprodukcje z hollywoodzkim rozmachem, ale z okazji premiery "piątki" szału w tej materii nie było. Na szczęście co żywi ludzie nie dostarczyli, ich animowani odpowiednicy zapewnili z nawiązką - intro do Guardians w fantastyczny i oryginalny sposób pokazuje nadludzkie wyczyny kultowych Spartan.

2. Czymże byłoby to zestawienie bez trailera od Blur Studio? A jednak, arcymistrzowie komputerowej animacji nie porwali ani zajawką odświeżonego Halo 2, ani nawet nowym zwiastunem The Old Republic - spodziewałem się, że zostanę przez niego totalnie sponiewierany, a okazało się, że budowane przez 3 minuty napięcie miało finał w marnych 15 sekundach. Na szczęście gdzie Blur traci, tam Platige Image korzysta. Debiutancki zwiastun For Honor bierze intrygujący koncept gry, łączącej wojowników i rycerzy z różnych epok w jeden epick miks i pomysłowo podkręca go przez płynnie przenikające się sceny bitew z odmiennych miejsc. Brawo!

 

1. Podobnie jak w przypadku Battlefielda 4, animowany zwiastun Deus Ex: Mankind Divided był pewnym kandydatem do zwycięstwa od samego początku. Jeśli ktoś może przebić Blur, to na pewno japońskie Visual Works. Moje oczekiwania były ogromne - przecież analogiczny trailer do Human Revolution zmiótł wszystkich z powierzchni - ale udało się je zaspokoić. Choć w dwóch-trzech momentach można było wyraźnie lepiej zgrać obraz z muzyką, wyszło wprost orgazmicznie. W dodatku marketingowcy świadomie przygotowali podkład Michaela McCanna do pobrania na dysk - po prostu wiedzieli, że mają w rękach czyste złoto.

 

Zanim już ogłoszę, który to materiał najbardziej mnie zniszczył, chciałbym zaprezentować wam zajawkę do dodatku Horsepower z Drivecluba. Trwa tylko minutkę z okładem, ale w tym czasie zachwyca montażem dźwięku, kapitalnie żongluje pomiędzy ogłuszającym rykiem widlastych ósemek i dwunastek, a niespokojnym, narastającym odgłosem z innego wymiaru. Gdyby Wachowscy zrobili film samochodowy (Speed Racera przemilczę), to zapewne tak by brzmiał. Kolejny Złoty Sewydż dla Drivecluba, tym razem za dźwięk. Warto dodać, że "Horsepower" pokonał w tej kategorii... trailer do Lamborghini Expansion.

 

Strafe to gra, która wyrosła znikąd, więc do urzeczywistnienia szalonego pomysłu o najlepszej grze 1996 roku w 2016 roku potrzeba było Kickstartera. Promujący zbiórkę zwiastun to gęsto zanużone w latach 90. groteskowe dzieło sztuki, pięknie łączące rozgrywkę z żywymi aktorami. Gdybym to ja zobaczył coś takiego 20 lat temu, to z pewnością również wypaliłoby mi mózg. Ten materiał ze Strafe to, podobnie jak w poprzednim rozdaniu z Maddena 15, najśmieszniejszy, najbardziej zaskakujący i najbardziej szalony trailer 2015 roku. Chapeu bas!

 

Na deser podwójne uderzenie fanowskimi zwiastunami, w obu przypadkach z Just Cause 3. Square Enix przeprowadziło jakiś czas temu konkurs na najlepszą zajawkę z ich gry i oto jego najlepsze rezultaty. Ten pierwszy, od Clinta Beastwooda, śmiało można uznać za “zwycięzcę publiczności”, natomiast kolejny swoim nietypowym podejściem do tematu wygrał serca developerów, zgarniając nagrodę.

 

 

Zeszłoroczne Trailerowe Złote Sewydże możecie przeżyć ponownie TUTAJ