Transformers: Wiek zagłady

Transformers: Wiek zagłady

Filmy Michaela Baya są fascynujące. Wszyscy zdają się ich nie cierpieć, a jednak oglądają na potęgę, gwarantując powstanie kontynuacji. Po nietypowym jak na tego reżysera Pain & Gain (Sztango i Cash) z jedną tylko eksplozją, wielu oczekiwało, że Transformers: Wiek zagłady będzie zwrotem w karierze Amerykanina. Nic z tych rzeczy – film to tak radośnie głupi i głośny jak zawsze, z tym że teraz trwa prawie trzy godziny.