Trailerowe Złote Sewydże 2013

Trailerowe Złote Sewydże 2013

Lada moment gala Oscarowa, oczy całego świata zwrócone są w stronę Dolby Theatre w Los Angeles. Śledzenie rozdmuchanej gali nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej potrafi być jednak męczące, więc pozwólcie, że przedstawię wam alternatywę – trzecie rozdanie Trailerowych Złotych Sewydżów!
 
Zabawne, że już po raz trzeci odnoszę wrażenie, iż miniony rok słabiej przedstawiał się pod względem zwiastunów. No nic, nie ma co rwać szat i pomstować do zwiastunowych bóstw – i tak było się czym jarać, a wybór poszczególnych finalistów przyszedł mi w kilku wypadkach z niemałym trudem.
Rozpoczynam od zaskoczenia, w dodatku podwójnego. Na Leviathan: Warships, niszową grę bitewną na PC i urządzenia mobilne, nikt specjalnie nie czekał, ale po kompletnie zaskakującym, „jazzowym” zwiastunie, się to zmieniło. Powolny, klimatyczny, z narracją w stylu Barry’ego White’a i ciągłymi grami językowymi, jest miodem polanym wprost na serce. Utrzymany w tym samym tonie premierowy zwiastun tylko przedłuża przyjemność. Ship just got real.

Zwycięzca kategorii na najbardziej szalony trailer stoi w totalnej opozycji dla zajawki Leviathana: wideo na premierę Deadpoola jest głośne, brutalne i niewybredne. Jest to jednak „podparte badaniami”, bowiem „zwiastuny, dubstep i chaos pasują do siebie jak Wolverine i kiepskie fryzury”. Touche. Zresztą trudno wyobrazić sobie, by można było inaczej zareklamować grę z Najemnikiem z Niewyparzoną Gębą w roli głównej. Spuścić beat!

Nagroda za najlepszy dźwięk w zwiastunie ląduje w ręce DICE i materiału „Parcel Storm” z Battlefielda 4, dołączając do rzędu podobnych statuetek w siedzibie szwedzkiego studia. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo, bowiem trailer Definitywnej Edycji Tomb Raidera również brzmi fenomenalnie. Przeważyła jakość dźwięku w samym BF4, która razem z pomocą montażysty tworzy niesamowity efekt.

Wybranie najlepszej reklamy przyszło mi z niemałym trudem, ale koniec końców uroczo zaskakująca polska wersja spotu „Sharp Dressed Man” wygrała z pomysłowym montażem „Tatuażu” Assassin’s Creed IV.

Nagrodę specjalną otrzymuje Ubisoft, za miażdżącą info-animację na temat MMO The Division. Czegoś takiego branża jeszcze nie widziała, chapeu bas!

 
Aktorskie zwiastuny tradycyjnie nie miały silnej reprezentacji spośród filmowych zapowiedzi gier, ale naturalnie pojawiło się kilka perełek. Niewątpliwie należy do nich seria FIFA Amigos, stanowiąca połączenie telenoweli rodem z południowej ameryki z graniem w FIFĘ. Latynoskiemu oddziałowi EA należy się medal za tak wspaniałą realizację tego karkołomnego pomysłu, a polskiemu za przebłysk geniuszu, który doprowadził do przetłumaczenia Amigos na nasz język. Trzecie miejsce!

2. Wielu zastanawiało się jak by to było, gdyby naziści wygrali drugą wojnę światową. Już nie muszą – „etrójkowy” zwiastun Wolfenstein: New Order jest bardzo sugestywny. Szkoda, że efekt zepsuto trochę materiałami z rozgrywki na końcu, ale druga lokata i tak się należy.

1. Zwycięzca „aktorskiej” kategorii jest niekwestionowany – to jeden z najlepszych zwiastunów jakie widziałem w ogóle. Transmitowany w przerwie Superbowl trailer God of War: Wstąpienie pod tytułem „From Ashes” miażdży doborem muzyki, zdjęciami, montażem. Poproszę więcej!

 
Twórcy animowanych trailerów przeżyli wyraźnie słabszy okres w 2013 roku. Potentaci gatunku raz pokazywali nam coś zupełnie rewelacyjnego, a innym razem bez polotu. Bardzo było to widać w przypadku Ubisoftu, którego montażysta spaprał zwiastun Assassin’s Creed IV nie raz, a dwa razy. Ba, udało mu się nawet kiepsko wykorzystać Sigura Rosa. 

5. Trudno o większy zawód ubiegłego roku, ale na szczęście Ubisoft odkupiło trochę win win przy okazji premiery gry za sprawą kapitalnego spotu „Tattoo”. Za to piąte miejsce.

4. Numer cztery to kapitalny przekrój przez życie Kolonialnego Marine przy dźwiękach nastrojowego kawałka Nine Inch Nails. Pięknie się ogląda, tylko szkoda, że pogłębia się przy okazji gorycz związana z premierą samej gry.

3. Gry Techlandu może świata nie zdobywają, ale animowane zwiastuny do nich jak najbardziej. Wspaniałą passę zapoczątkowaną przez Dead Island podpiera trailer Dying Light z targów E3, który podobnie jak pamiętna zajawka Assassin’s Creed: Revelations, korzysta z brzmienia Woodkid. Niestety montaż nie jest aż tak dobry, więc pomimo świetnego zakończenia „jedynie” trzecia lokata.

2. Z chwilą gdy zobaczyłem niespełna pięciominutowe dzieło Blur Studio już wiedziałem, że oto mam przed sobą jeden z najlepszych zwiastunów roku, a był dopiero maj. Niezrównana jakość animacji i kapitalna walka Mrocznego Rycerza z Deathstrokiem to wizytówka zwiastuna Batman: Arkham Origins. Dlaczego więc dopiero drugie oczko? Bo Platige Image, oto dlaczego.

1. Po krótkim momencie pauzy po seansie ze zwiastunem CGI trzeciego Wiedźmina totalnie mi odwaliło. Zaczyna się "niewinnie", wszystkie elementy składowe standardowo świetne dla Tomka Bagińskiego. Kiedy jednak zaczyna się akcja… MÓJ BOŻE! Ruch kamery, montaż dźwięku i choreografia przez te kilkanaście sekund są tak orgazmiczne, że przestałem gwałcić przycisk „odtwórz ponownie” dopiero po jakichś dwudziestu razach. Proszę, chcę jeszcze raz tak z okazji premiery Dzikiego Gona! Tymczasem jednak Złoty Sewydż dla najlepszego zwiastuna animowanego. 

 
Pięciu finalistów nagrody dla najlepszego trailera rozgrywki to bez dwóch zdań mocna ekipa. Przy jej doborze miałem najwięcej trudności i nawet z chwilą gdy pisze te słowa nie jestem w stu procentach pewien, czy nie powinienem zamienić „tego” z „tamtym”.
5. Zestawienie otwiera zajawka Saints Row IV „War For Humanity”, która w kapitalny sposób robi sobie jaja z epickich zwiastunów filmowych, pozostając zarazem wierną charakterowi gry. Piąte „motherfucking” miejsce.

4. Tuż za podium uplasowałem materiał przyszykowany na premierę szalonego Far Cry 3: Blood Dragon. Rozkoszne dwie minuty esencji lat 80. – nic więcej dodawać nie trzeba.

 
3. Miejsce trzecie to najświeższy zwiastun ze wszystkich tu prezentowanych, pokazany na grudniowej gali VGX. Tomb Raider Definitive Edition, którego zapowiada, to czysty odgrzewany kotlet, ale naprawdę trudno o lepsze „przesmażenie”. Mocne uderzenie, dzięki kapitalnemu montażowi obrazu i - zwłaszcza - dźwięku.

2. Druga lokata to świetny przykład na to, że strzelaniny wcale nie potrzebują filmowych kampanii dla jednego gracza aby się dobrze zareklamować. Ktoś w marketingu EA wreszcie poszedł po rozum do głowy i zrozumiał, jak świetny materiał stanowią promocyjny stanowią wariackie scenki z Battlefielda, choćby takie jak ta z użyciem quada do zniszczenia śmigłowa bojowego. Dorzućcie do tego świetną muzykę i montaż i voila!

1. Numer jeden wędruje do Ubisoftu za zwiastun „Horyzont” Assassin’s Creed IV. Materiał ten przemknął przez targi E3, gdzie debiutował, trochę niezauważenie, stojąc w cieniu swojego większego, animowanego brata - zupełnie niezasłużenie, bowiem jakością montażu totalnie go miażdży. Wrażenie zanurzenia w uwodzicielsko pięknym świecie Black Flag udało się uzyskać za sprawą klimatycznego kawałka Full Circle grupy Half Moon Run i przemyślanego montażu z szerokim horyzontem na czele. Cudo.

 
Na koniec, niejako przy okazji, po raz kolejny pragnąłbym wyróżnić „szorcik” fanowski z motywem gier wideo. Nagrodę zgarnia Freddie Wong (wiem, szok), za zawarcie istoty grania w strzelaniny na urządzeniach dotykowych w przezabawnych dwóch minutach.