Twórcy Metra lekko nie mieli

 Last Light logoCzym jest miłość do gier? Można by w tym miejscu wymienić szereg argumentów, ale bez wątpienia ekipa 4A Games zasłużyła na miano ludzi oddanych swojej pasji. Proces produkcji Metro: Last Light jest tego najlepszym przykładem.

Jason Rubin, ostatni szef nieistniejącego już THQ, wyjawił, że członkowie 4A Games tworzyli grę w dość nieprzyjaznych warunkach. Nie dość, że ich całe studio zmieściłoby się na sali gimnastycznej w siedzibie EA w Los Angeles, to na dodatek twórcy siedzieli przy biurkach na zwyczajnych krzesłach ogrodowych. Co więcej, nierzadko w czasie produkcji zdarzało się, że pracownikom odcinano prąd, a nawet ogrzewanie w czasie zimy! Rubin wskazuje też na skorumpowane władze, które zwyczajnie kradły niezbędne wyposażenie czy — w przypadku ekstremalnym — zajęły mieszkanie jednego z członków zespołu.

W odpowiedzi na te doniesienia Andrew Prokhorov z 4A Games pochwalił Rubina za to, że w ciągu 10-letniej współpracy studia z THQ był jedynym szefem, który osobiście wybrał się na Ukrainę, by spotkać się z pracownikami.


Komentarze

Portret użytkownika Dzichader

Portret użytkownika mktiger

Te "specjalne warunki" już otrzymały sprostowanie ;)